Kliknij i dowiedz się więcej
Auto po chip tuningu nie jest z definicji autem zajechanym, ale jest autem, o którym wiesz mniej niż o egzemplarzu seryjnym. W sterowniku silnika siedzi oprogramowanie napisane przez kogoś, kogo nie znasz, według założeń, których nie znasz, na osprzęcie, którego stanu w chwili modyfikacji też nie znasz. Dlatego przy takim samochodzie standardowe oględziny to za mało: potrzebujesz odpowiedzi na trzy pytania – kto to robił, co dokładnie zmienił i jak silnik znosi to dzisiaj. Pomiar na hamowni, który daje odpowiedź na trzecie z nich, kosztuje 300 zł netto przy napędzie na jedną oś i 400 zł netto przy 4×4 do 400 KM. Wymiana turbosprężarki albo dwumasy kosztuje wielokrotnie więcej.
Czytaj więcejSam chip tuning rzadko bywa źródłem problemu. Znacznie częściej kłopoty zaczynają się kilka tygodni albo miesięcy po wizycie w warsztacie – gdy właściciel auta zaczyna traktować nowe parametry silnika tak, jakby nic się nie zmieniło. Auto po strojeniu ma inne wymagania, inną tolerancję na zaniedbania i inne oczekiwania co do serwisowania. Poniżej dziewięć błędów, które w praktyce widać najczęściej.
Czytaj więcejChip tuning, czyli zmiana oprogramowania sterownika silnika, jest w Polsce legalny. To fakt, o którym często się zapomina w gąszczu mitów krążących po forach motoryzacyjnych. Problem zaczyna się gdzie indziej – przy pytaniu, co dalej z tak zmienionym autem: czy trzeba to zgłosić, czy auto nadal przejdzie badanie techniczne i co się stanie, jeśli dojdzie do kolizji.
Czytaj więcejECU – sterownik silnika – to komputer zarządzający pracą każdego nowoczesnego auta. Decyduje o ilości wtryskiwanego paliwa, ciśnieniu turbo, kącie zapłonu, limitach obrotów i dziesiątkach innych parametrów jednocześnie. Jest też miejscem, gdzie producent celowo blokuje możliwości silnika – i właśnie dlatego jego modyfikacja, zwana popularnie odblokowaniem ECU lub chip tuningiem, wzbudza tak duże zainteresowanie.
Czytaj więcejByło normalnie. Auto jeździło tak jak zawsze. A potem zaczęło się: przy wyprzedzaniu trzeba czekać dłużej, na podjeździe silnik wyraźnie pracuje ciężej, z sygnalizacji wyjeżdżasz tak, jakbyś ciągnął przyczepę. Nic konkretnego się nie stało – żadnej awarii, żadnej lampki na desce. Auto po prostu przestało być tym, czym było.
Czytaj więcejKierowcy rozmawiają o mocy silnika. Mierzą ją w KM, porównują między modelami, chwalą się nią przy stacji benzynowej. Tymczasem to, co faktycznie decyduje o tym, jak auto zachowuje się za kierownicą w codziennej jeździe, to nie moc – to moment obrotowy. I właśnie moment obrotowy jest tym parametrem, który można modyfikować najbardziej efektywnie.
Czytaj więcejPrzewiń do góry